Jesień w moim domu

Jesień w moim domu

Jesień w moim domu.

No i nastała jesień… Jesień w moim domu. A czy ją lubię, czy nie…? Lubię – ale tylko tą piękną złotą, polską  jesień, piękne kolory, słoneczko, spacery… to lubię. Ale jak przychodzi ta zimna, deszczowa, szaro-bura jesień – wtedy nawet nosa nie chce mi się wystawić za drzwi… Kurtka zimowa i rękawiczki i tak towarzyszą mi już od dawna, ze względu na Raynauda – ze wszystkimi jego konsekwencjami… No niestety, ale zbliżający się okres jesienno-zimowy nie sprzyja reumatykom takim jak ja 🙁 Ale na chłodne dni ciepła herbatka i ogień w kominku dają radę 🙂

 

kwiaty i dynie

W moim domu jest jesień, ładna, kolorowa. Odkąd zostałam mamą, wraz ze synkiem razem przystrajamy dom w zależności od okoliczności 🙂 Teraz w naszym domu są liście, kaszany, korale z jarzębiny, dynie, wianuszek który młody zrobił w przedszkolu (z którego od ciepła poodpadały już prawie wszystkie kasztany od wianekciepła i… kwiaty 🙂 W chwili obecnej – białe róże 😉 Może kolorystycznie do jesieni to one nie bardzo pasują 😉 Ale ja bardzo lubię w domu kwiaty w wazonie 🙂 Uwielbiam 🙂 Zresztą nie tylko to te w wazonie 😉 Doniczkowe również 🙂 I tą miłością do kwiatów zaraziłam młodego. Wojtek bardzo chętnie ze mną pielęgnuje kwiaty, ale również chętnie mi je przynosi. Zresztą wszystkie kobietki chętnie nimi obdarowuje 🙂 A mnie to bardzo cieszy 🙂

 

 

jarzębina   jarzębina

No ale dajmy spokój z tymi kwiatkami, bo nie o tym jest wpis 😉

Jesień w moim domu to również lampiony z dyni, które w tym roku robiliśmy wspólnie 🙂

Tatuś dyniarównież się zaangażował. Dla młodego to duża frajda, już od dłuższego czasu pytał kiedy będziemy robić lampiony 🙂 On bardzo chętnie angażuje się w takie misje specjalne 🙂 A że przy okazji może się trochę ubrudzić… to tylko na plus 🙂 😀 W tym roku lampion wyszedł nam z lekko złośliwym uśmiechem 😉 Miało być wesoło, śmiesznie, no ale niestety nie wyszło… Najważniejsze, że Wojtek jest zadowolony. Lampion od wczoraj również zdobi nasz dom. To w sumie jedyny akcent jeśli chodzi o halloween w domu. Nie uczymy Wojtka świętować, bo sami nie uznajemy tego „święta”. Dla nas to jedynie fajny pomysł na wspólne, rodzinne popołudnie i radość w oczach dziecka, które doskonale się bawi, a przy okazji może poćwiczyć rączki 🙂

 

 

dynia dynia dynia dynia

A Wy macie jesienne ozdoby w swoich domach? Lubicie halloween?



40 thoughts on “Jesień w moim domu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Facebook