Cofnąć się w czasie do ciepłych dni…

Cofnąć się w czasie do ciepłych dni…

Cofnąć się w czasie do ciepłych dni… chyba wiele osób chciałoby mieć taką możliwość. Wrócić do ciepłych dni, do wakacji, do świeżych, polskich truskawek, do letnich wieczorów… Zdecydowanie zima nie jest moją ulubioną porą roku, mimo, że w sumie na chwilę obecną prawdziwej zimy absolutnie nie przypomina. Święta Bożego Narodzenia za nami – nie białe, lecz ciepłe (ok 10°C), deszczowe i wietrzne. A ja objedzona pomarańczami, wracam pomału do rzeczywistości.

Świąteczny czas już minął, zapalenie oskrzeli pomału odpuszcza, w końcu przestaję kaszleć. Czas pomału ogarnąć tyłek i zacząć przygotowywać się na Nowy Rok. Zanim zacznę planować imprezę sylwestrową (tak, tak, domówka z przyjaciółmi i z dzieciakami również można nazwać imprezą 🙂 ), wzięło mnie na wspomnienia. Nie cofam się w czasie daleko, bo zaledwie o kilka miesięcy. Jestem typowym reumatykiem – objawem Raynauda i kocham ciepełko. Uwielbiam kwiaty (w ogrodzie, w wazonie i te polne), słońce, morze, a najbardziej TRUSKAWKI! Zawsze czekam na nasze, polskie truskaweczki, najlepiej od cioci, mam wtedy pewność, że nie są podsypywane różnymi nawozami.

Truskawki najbardziej kojarzą mi się z latem. Uwielbiam je pod różnymi postaciami.

  1. Truskawki – świeże, pyszne, słodkie zjedzone bez żadnych dodatków;
  2. Sos truskawkowy jako dodatek do deseru lodowego (np. pokrojone truskawki, banany, świeże maliny, lody śmietankowe i to wszystko polane pysznym sosem truskawkowym);
  3. Pyszne koktajle truskawkowe (mogę pić je litrami);
  4. Sorbet truskawkowy (oczywiście samodzielnie przygotowany);
  5. Ciasto drożdżowe z truskawkami, które uwielbia cała rodzina;
  6. Kosmetyki o pięknym zapachu truskawek.

Nad ostatnim punktem chciałabym trochę się rozpisać, bo piękny zapach truskawek który otacza mnie podczas porannego prysznica – dodaje energii i nastraja pozytywnie na cały dzień – również teraz, zimą.

Miałam okazję przetestować orzeźwiający żel pod prysznic Le Petit Marseillais Trukawka i zakochałam się w nim! Żel oparty jest na składnikach pochodzenia naturalnego, z biodegradowalną bazą myjącą, ma neutralne dla skóry pH, a lekka konsystencja tworzy delikatną, puszystą pianę. Żele LPM nie tylko łagodnie oczyszczają skórę, ale również sprawiają, że staje się ona nawilżona, odświeżona i pachnąca. Dzięki tym żelom pod prysznic, mogę codziennie cofać się w czasie do tego, co kocham latem najbardziej.

Parzenie pysznej, aromatycznej herbatki również stało się przyjemniejsze.

 

Wypróbowałam również żel Le Petit Marseillais Kwiat Pomarańczy oraz Biała Brzoskwinia i Nektarynka. Orzeźwiające zapachy żeli pod prysznic swoim aromatem przenoszą mnie do słonecznej Prowansji… Uwielbiam takie zapachy.  Doskonałym dopełnieniem pięknego zapachu skóry są nowe, delikatne dezodoranty o tej samej nucie zapachowej, pozwalające nam zachować świeżość nawet 24 godzin. Wypróbowałam wszystko na własnej skórze i jestem bardzo zadowolona.

Mam nadzieję, że z przyjemnością wybraliście się ze mną, w tą małą podróż w czasie.

Czekam na lato. Czekam na truskawki. Póki co, ratuję się mrożonymi 🙂 I cudownym zapachem pod prysznicem.

A Wy lubicie truskawki? Tęsknicie za nimi, tak jak ja? Tęsknicie za latem?

#swiezosclpm #ambasadorkalpm



33 thoughts on “Cofnąć się w czasie do ciepłych dni…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Facebook